„Mam bombę atomową w walizce”. Żart pasażera na lotnisku zakończył się mandatem i zakazem wejścia na pokład.

„Mam bombę atomową w walizce”. Żart pasażera na lotnisku zakończył się mandatem i zakazem wejścia na pokład.

2026-09-08 0 przez SlaskInfo24

 

Nietypowa interwencja Straży Granicznej na lotnisku Katowice-Pyrzowice. Pasażer lecący do Antalyi podczas odprawy bagażowej oświadczył, że w jego walizce znajduje się bomba atomowa. Funkcjonariusze potraktowali słowa mężczyzny poważnie i dokładnie sprawdzili jego bagaż.

Do zdarzenia doszło podczas odprawy biletowo-bagażowej samolotu lecącego do Antalyi w Turcji. Obywatel Polski poinformował obsługę, że w jego walizce znajduje się broń nuklearna.

Taki „żart” natychmiast wywołał reakcję służb. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej.

Walizkę sprawdził także pies

Funkcjonariusze dokładnie zweryfikowali bagaż pasażera. Wykorzystano m.in. urządzenie rentgenowskie do prześwietlania bagażu rejestrowanego oraz sprzęt do wykrywania śladowych ilości materiałów wybuchowych.

Walizka została również sprawdzona manualnie, a dodatkowo skontrolował ją przewodnik z psem wyszkolonym do wykrywania materiałów wybuchowych.

Ostatecznie nie znaleziono żadnych materiałów niebezpiecznych.

Na szczęście incydent nie spowodował opóźnień w operacjach lotniczych ani utrudnień podczas odprawy pozostałych pasażerów.

Konsekwencje dla autora „dowcipu” jednak były realne. Pasażer został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych, a kapitan samolotu nie zezwolił mu na wejście na pokład.

14 takich interwencji od początku roku

Straż Graniczna przypomina, że tego typu wypowiedzi nie są traktowane jako niewinne żarty. Każda informacja dotycząca możliwego zagrożenia na lotnisku musi zostać zweryfikowana przez odpowiednie służby.

Jak informuje SG, od początku 2026 roku funkcjonariusze Placówki SG w Katowicach-Pyrzowicach interweniowali wobec „żartujących” pasażerów już 14 razy.

 Na lotnisku zdecydowanie lepiej uważać na słowa — „bomba atomowa w walizce” może skończyć się nie tylko kontrolą bagażu, ale także mandatem i niedoszłym urlopem.

Foto ŚOSG.