Nie był ofiarą, a sprawcą. Zaskakujący finał interwencji w banku.

Nie był ofiarą, a sprawcą. Zaskakujący finał interwencji w banku.

2026-05-06 0 przez SlaskInfo24

 

Interwencja rozpoczęła się od podejrzeń o możliwe oszustwo, a zakończyła ujawnieniem nielegalnych wyrobów akcyzowych. Dzięki reakcji pracownika jednego z banków sprawą zajęli się policjanci, którzy odkryli, że 74-letni klient sam ma poważne problemy z prawem.

Pod koniec kwietnia do dyżurnego Komisariatu VI Policji w Katowicach zgłosił się pracownik banku, zaniepokojony zachowaniem mężczyzny chcącego wypłacić dużą sumę pieniędzy. Istniało podejrzenie, że senior może paść ofiarą oszustwa, dlatego na miejsce skierowano patrol.

Do działań przystąpili funkcjonariusze Nieumundurowanej Grupy Wsparcia Oddział Prewencji Policji w Katowicach. W trakcie interwencji szybko ustalono, że 74-latek nie jest osobą pokrzywdzoną. Jego nerwowe zachowanie wzbudziło dodatkowe podejrzenia mundurowych.

Jak się okazało, powodem zdenerwowania była zawartość samochodu, którym przyjechał do banku. Policjanci ujawnili w pojeździe znaczne ilości papierosów bez polskich znaków akcyzy. Dodatkowo wyszło na jaw, że już w marcu tego roku mężczyzna usłyszał zarzuty związane z podobnym procederem.

Sprawa szybko się rozwinęła. W trakcie dalszych czynności funkcjonariusze ustalili, że nielegalne wyroby akcyzowe znajdują się również w innych miejscach należących do 74-latka. Podczas przeszukań kolejnego samochodu oraz garażu zabezpieczono kolejne partie papierosów, a także alkohol bez wymaganych znaków akcyzy. W działaniach uczestniczyli także funkcjonariusze Krajowa Administracja Skarbowa.

Łącznie zabezpieczono ponad 32 tysiące sztuk papierosów różnych marek oraz 5 litrów nielegalnego alkoholu. Straty Skarbu Państwa wynikające z wprowadzenia tych wyrobów do obrotu mogły wynieść blisko 80 tysięcy złotych.

Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzuty paserstwa celnego oraz akcyzowego. Za popełnione przestępstwa grozi mu wysoka grzywna, kara pozbawienia wolności albo obie te kary łącznie.

Sprawa pokazuje, że czujność pracowników instytucji finansowych może mieć kluczowe znaczenie – nawet jeśli początkowe podejrzenia okazują się inne, niż przypuszczano.

Foto: Policja Katowice.